— Właśnie. Chyba że na coś czeka — powtórzył Leśniewski. — Na coś albo na kogoś. .

- Naprawdę?. - Pozwól, że wejdę tam pierwszy i skontroluję pokój -zaproponował Stiles, świadom upływu cennych minut. -Jeśli wszystko będzie w porządku, wpuszczę cię do środka i zostanę przy drzwiach, w pokoju, ale tak, jakby mnie tam nie było.. Nagle jegopięcioletnisynek natarł na mnie jakpitbull, objąłrączkami mój ą nogę i. Cheryl spojrzała gdzieś przed siebie i nagle zbladła. Scott poszedł wzrokiem za jej spojrzeniem. Nie opodal przy komodzie leżał zmięty kawałek papieru. Cheryl zerwała się na nogi, ale Scott był szybszy.. - Nie wiem o czym mówisz - spróbował..