Reporterka przyglądała się niewzruszenie swej rozmówczyni. .

. Przez. Kierowca pierwszy zauważył, że odbicie twarzy Czerkasowa zniknęło ze wstecznego lusterka. Szybko powiadomił o tym oficera, ten zaś obejrzał się pospiesznie. Kilka sekund później mercedes wyhamował i zjechał na pobocze szosy.. - powiedział. - Wskaż mi tylko jakieś wyjście. Rzucił mu depeszę przed oczy. - No, dalej, Max. Jeszcze rok temu był zadowolonym ze swej pracy sierżantem wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną. Tam w każdym razie atrakcją były obławy na magazyny przemycanych towarów, a każdy co sprytniejszy funkcjonariusz miał okazję polepszyć sobie jakość życia, uszczuplając nieco zapas zarekwirowanych dóbr, przekazywanych następnie na rzecz skarbu państwa.. - Którędy, Marcel? - zwrócił się jego przewodnik do drobnego mechanika w zaplamionym kombinezonie.. Makabryczna metamorfoza, jakiej ulegały ich kończyny w chwili zbliżania się śmierci, była także tłumaczona w kategoriach boskiego zamiaru. Uczeni muzułmańscy wyszukali w Koranie niejasne fragmenty, które odnosiły się do jakiejś przemiany pewnych ludzi w kopytne bestie w czasach starożytnych. Żeby nie dać się prześcignąć, znawcy Biblii wskazywali na Stary Testament, gdzie mówi się o tym, że dłonie i stopy w kształcie kopyt są karą za grzech pierworodny. Talmudyści nie pozostawali w tyle. Hindusi dokopali się pewnych ustępów w Wedach, które wskazywały pośrednio na osły będące awatarami ludzkiego ducha. Podobne aluzje można było znaleźć w wypowiedziach przypisywanych Buddzie..